Gdzie jestem…

Budzi cię ciemność i lekki ból głowy… Przez chwilę nie wiesz, czy w ogóle masz oczy otwarte, czy to tylko pustka wokół. Spoglądasz w górę, a przed tobą wyłania się tekst, który właśnie czytasz - “dziwne”, myślisz sobie.

W prawej dłoni wyczuwasz kubek z malinową herbatą. Smak jest… zaskakująco intensywny. Z jednej strony lekko kwaskowaty, z drugiej - słodki. Pijesz powoli, pozwalając, by smak rozchodził się po ustach.

Wtedy z ciemności, jakby z samego serca tego miejsca, dochodzi cichy, ledwie słyszalny głos… „Witam… w moim skromnym zakątku. Możesz poczytać o moich przygodach… jeśli tylko chcesz. A może… znajdziesz coś, czego nie szukałeś?”

Na ekranie pojawia się link. Nie masz pewności, dlaczego, ale czujesz, że musisz kliknąć. Co czeka cię po drugiej stronie? I co takiego ukrywa się w tym miejscu, w którym się znalazłeś?